Porzucona mała wiewiórka uratowana przez filmowca, zostaje najlepszym przyjacielem

Oto historia Roba, palmowej wiewiórki ze Sri Lanki i tego, jak został uratowany po tym, jak jego matka zostawiła go samego na pustyni.

Paul Williams, filmowiec współpracujący z BBC Wildlife, znalazł tę małą wiewiórkę, gdy szedł przez las. Myślał, że małe zwierzątko nie żyje, dopóki nie zobaczył drgnięcia życia. Po owinięciu porzuconego zwierzęcia w celu uzyskania ciepła, zostawił je w bezpiecznym miejscu w pobliżu drzewa, mając nadzieję, że jego matka je odnajdzie. Kiedy jednak rano sprawdzał, urocze maleństwo wciąż tam było. Nie jest jasne, dlaczego zostawiła go matka, ale mogła zostać złapana przez drapieżnika.

To wtedy Williams wypuścił broń, namawiając resztę ekipy filmowej BBC Natural History do wykorzystania ich zaawansowanych kamer termowizyjnych do przeszukiwania drzew w poszukiwaniu potencjalnych gniazd wiewiórek. Gdy nie udało im się znaleźć żadnego, ta urocza wiewiórka dołączyła do ekipy filmowej.



Aby pomóc słodkiemu maleństwu odzyskać siły, Williams karmił go strzykawką wypełnioną mieszanką. Małe wiewiórki żerują na swoich matkach nawet przez 10 tygodni, prawdopodobnie dlatego Rob tak ufał ekipie filmowej, która zapewnia mu jedzenie i przytulne miejsca do spania. Williams musiał jednak w końcu się pożegnać - wrócił do Wielkiej Brytanii, zostawiając dzikie zwierzę w wysokiej klasy hotelu na Sri Lance, który będzie go karmił, dopóki nie będzie gotowy do wyjazdu.

Źródło: Paul Williams (przez codzienna poczta )

jak wygląda niedźwiedź polarny bez futra