Po burzy znalazłem ślepego wróbla pod moim balkonem

Zwykle piszemy o innych ludziach, ale dzisiaj chcę podzielić się własną historią. Wszystko zaczęło się po jednej burzliwej nocy, kiedy moja dziewczyna zobaczyła pod naszym balkonem coś, co uważaliśmy za martwego wróbla. Ledwo oddychał, pokryty mrówkami i zupełnie ślepy.

Przywieźliśmy go do domu i włożyliśmy do pudełka. Po nocy w naszej sypialni obudził nas wysokim tweetem. Próbowaliśmy go nakarmić, ale bez powodzenia, więc umieściliśmy go na naszym balkonie. Kontynuował tweetowanie bez przerwy przez 3 godziny. W końcu jego ojciec znalazł go i zaczął go karmić. Przynosił swojemu pisklę ogromne robaki i chleb co 10-15 minut przez cały dzień przez dwa tygodnie bez przerwy.

Z każdym dniem robił się większy, ale nadal był ślepy. Zadzwoniłem do weterynarza i powiedział mi, żebym spróbował prostych kropli do oczu. Zadziałało jak urok! Zaczął nawet chować się przed nami za naszymi kwiatami. Wkrótce ojciec zaczął mu pokazywać, jak latać przez okno. Pewnego dnia po prostu wyszedł - wiedzieliśmy, że ten dzień w końcu nadejdzie. Zmartwiliśmy się, ponieważ tej samej nocy i przez kilka następnych dni była naprawdę sztormowa pogoda.



Jednak 3 dni później wrócił i zasnął w jednym z naszych garnków. Byliśmy z niego bardzo szczęśliwi! Teraz nasz balkon odwiedza wiele wróbli i nie możemy nawet powiedzieć, który jest nasz.

Ledwo oddychał i był całkowicie ślepy

Następnego dnia umieściłem go na naszym balkonie, gdzie przez 3 godziny bez przerwy zaczął tweetować

W końcu ojciec go znalazł i zaczął go karmić

Przynosił mu ogromne robaki i chleb co 10-15 minut przez cały dzień

sześciolatek ratuje siostrę przed psem

Z każdym dniem robił się coraz większy, ale nadal był ślepy

Zadzwoniłem do weterynarza i powiedział mi, żebym spróbował prostych kropli do oczu

Zadziałało jak urok! Zaczął nawet chować się przed nami za kwiatami

Przebywał na moim balkonie przez około dwa tygodnie, a jego ojciec nigdy nie przestawał go karmić

imiona dla twojego chłopaka na pstryknięcie

Wiedzieliśmy, że pewnego dnia nas opuści. Myślę, że to jeden z ostatnich strzałów, zanim odleciał

Martwiliśmy się, ponieważ wkrótce zaczęło padać, a przez całą noc były błyskawice i grzmoty

Jednak 3 dni później wrócił i zasnął w doniczce!

Aktualizacja: jeśli chcesz ponownie opublikować ten artykuł, musisz dołączyć łącze „dofollow” do tego artykułu i używać obrazów z naszym znakiem wodnym. Możesz pobrać obrazy tutaj .